Z Polaków robi się faszystów, bo podnosimy głowy i chcemy decydować o swoim kraju



Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda był gościem Krzysztofa Świątka na antenie TVP Info. – Niektórzy chcą, byśmy ruszyli wszyscy pod jednym logiem,polak czyli flagą LGBT. Niedoczekanie ich – skomentował udział Solidarności w Marszu Niepodległości. – Powinniśmy jako Polacy być widoczni. Podnosimy głowy, więc jesteśmy za to krytykowani. To inne kraje, takie jak Niemcy, mają problemy z faszystami, a nie Polska – mówił przewodniczący Związku.

O tym, że kiedykolwiek pójdę do polityki mówią ci politycy, którzy źle mi życzą. Dla mnie najważniejszy jest Związek NSZZ Solidarność, który mam głęboko w sercu, ja jestem działaczem związkowym. Jak skończę tę kadencję, będę myślał co dalej robić w życiu, ale na pewno nie będzie to polityka, to mogę wszystkim obiecać

 

- powiedział Piotr Duda. Rozmowa dotyczyła także odsłonięcia pomnika Lecha Kaczyńskiego.
 

Lech Kaczyński był dobrym, ciepłym człowiekiem, a do tego człowiekiem Solidarności. Znałem go osobiście. Zawsze był dobry, zawsze chciał pomagać ludziom. Nie wyobrażałem sobie, że nie będę obecny na odsłonięciu pomnika i nie oddam hołdu temu wspaniałemu człowiekowi, który był atakowany za życia i jest atakowany po śmierci. Pomnik mu się po prostu należał

 

- mówił przewodniczący. Dodał, że na uroczystości pojawili się także przedstawiciele KOD. 
 

Są pewne granice debaty publicznej, debaty politycznej, które KOD non stop przekracza

 

- skomentował. Zapytany przez Krzysztofa Świątka o uczestnictwo Solidarności w Marszu Niepodległości, odpowiedział:
 

Nie po raz pierwszy uczestniczyliśmy w Marszu Niepodległości, a w tym roku w Marszu Biało-Czerwonym. Była wspaniała atmosfera, wspaniały klimat. Co do komentarzy zachodnich mediów, że był to marsz neo-faszystów, to skomentuję to następująco: jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy. Jeszcze Polska nie zginęła, póki my maszerujemy. Ci, którzy są patriotami, którzy kochają Ojczyznę, powinni 11 listopada być na Marszu Biało-Czerwonym

 

- stwierdził szef Związku.
 

Czemu z Polaków się robi faszystów? Bo podnosimy głowy, bo chcemy decydować o swoim kraju, bo nie chcemy podporządkować się Unii Europejskiej, tylko walczymy o swój interes i mamy swoje zdanie na różne tematy. Nie wszystkim się to podoba. Niektórzy chcą, byśmy ruszyli wszyscy pod jednym logiem, czyli flagą LGBT. Niedoczekanie ich. Powinniśmy jako Polacy być widoczni. Podnosimy głowy, więc jesteśmy za to krytykowani. To inne kraje, takie jak Niemcy, mają problemy z faszystami, a nie Polska

 

- podsumował Piotr Duda.

Kolejnym z tematów rozmowy była 30-krotność. TK uznał wczoraj, że nowelizacja przepisów dotyczących zniesienia górnego limitu składek na ZUS jest niezgodna z ustawą zasadniczą.

- Dziękujemy prezydentowi, że zgłosił ustawę do TK. Gdyby 30-krotność weszła w życie, to wszyscy pouciekaliby w działalność gospodarczą. To rozwiązanie jest po prostu niesprawiedliwe społecznie

 

Z poważaniem

Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" JYSK Sp. z o.o.